Granex to firma z mojego rodzimego województwa. Mimo, że jest tak blisko, to znalezienie ich produktów graniczy z cudem.
Pierwszy raz, z płatkami Granexa, spotkałam się w Tesco. Było tam kilka rodzajów płatków: przekąska zbożowo-orkiszowa, zdrowy błonnik, pałeczki błonnikowe, poduszeczki owsiane i topfit z algami (<3). Niestety nie miałam okazji cieszyć się produktami zbyt długo, gdyż szybko wycofano większość z nich. Obecnie w Tesco są tylko pałeczki i przekąska zbożowo-orkiszowa.
Dlaczego Granex zwrócił moją uwagę i zawrócił mi w głowie? Przede wszystkim był obok półki z przecenami xD Jako fanka wszystkiego, co zdrowe, dietetyczne, etc., byłam wprost wniebowzięta składem ponikąd idealnym, jak na płatki. Szybko wypróbowałam wszystkie dostępne wersje smakowe.
Niestety, moja miłość nie trwała długo. Zła, okropna siła wyższa wycofała większość produktów. Zmuszona byłam do konsumpcji tylko dwóch wariantów.
Jednak o pysznych płatkach ciężko było mi zapomnieć. Szukałam w internecie, skłonna nawet wykupić hurtowo kilogramy topfitów z algami, jeśli będzie to jedyny sposób na zdobycie ich. Trafiłam w ten sposób na stronę Granexa (a może Granexu?) i odkryłam straszliwą prawdę - nie próbowałam nawet połowy wszystkich produktów!
Tak rozpoczęły się moje gorliwe poszukiwania po stronach internetowych znanych sieciówek, które mogę spotkać w promieniu 20km w promieniu od miejsca swojego zamieszkania. W sumie, po dłuższym czasie, doszłam do wniosku, że nie spróbuję nigdy niskokalorycznych i wartościowych płatków z siemieniem lnianym, czy o smaku jabłka. Nie mówiąc już o kokosankach, cynamonkach, czekoladowych muszelkach, miodowych kuleczkach, czy kółeczkach toffi.
Kiedyś natknęłam się na notkę, że Granex bywał w Kauflandzie, lecz później go wycofano. Mimo to, pełna nadziei, przy najbliższej wizycie w Kaufie (w którym często nie bywam) miałam oczy i uszy otwarte. Nie jestem pewna, czy z moich ust wydobył się pisk, gdy zobaczyłam półkę pełną produktów Granexa. No cóż, Kaufland ma od teraz wielkiego plusa i moją nieskończoną miłość.
Do domu wróciłam z torbą wypełnioną płatkami - w sumie 5 opakowań, co daje jakieś 2-3 kg płatków.
Kocham te płatki, wszystkie bez wyjątku. Gorąco polecam każdemu. A jeśli macie w swoim mieście Kaufa lub Tesco, to natychmiast marsz do sklepu! Tych płatków trzeba spróbować!
PODSUMOWANIE
Cena: średnia
Wartości odżywcze: 8,5/10
Sytość po zjedzeniu: 5/10
Dla odchudzających się: TAK
Czy uważam, że się opłaca? Tak, tak, tak
Czy kupię więcej? W każdej chwili, przy każdej okazji
Sklepy, w których są dostępne: Tesco, Kauflanf
Ogólna ocena, nie zależąca od wcześniejszych uwag, tylko od mojego "widzimisię": 9/10 <3